Pożegnanie z pierwszą ligą
30.03.2007, Starachowice

Pobudka rano przed piątą, samochodem na dworzec, PKS-em do Piotrkowa, samochodem do Starachowic i o 10.00 zaczynamy...
W połowie ubiegłego roku zgodziłem się na grę w drużynie GKS Bełchatów, wychodząc z założenia, że zagranie kilkudziesięciu rozdań w I lidze da mi więcej, niż cały sezon II ligi. Stefan, pierwszy recenzent tego artykułu, zauważył, że "zgodziłem się grać" brzmi tak, jakbym czuł się lepszym brydżystą od całej pierwszej ligi... Wprost przeciwnie! Miałem na myśli to, że jestem dużo słabszy i prawdopodobnie zostanę szybko odsunięty od gry. Uznałem, że jednak warto pograć w ekstraklasie chociaż trochę. Do drużyny było zapisanych 14 osób - w większości brydżystów dużo lepszych ode mnie. Spodziewałem się, że wystąpię w kilku meczach, a później zostanę odstawiony. Jednak niespodziewane kłopoty ze skompletowaniem składu na kolejne zjazdy spowodowały, że byłem niezbędny. W fazie "każdy z każdym" zagrałem 13,5 meczu z 15 i widać efekty... Drużyna zakończyła ten etap na przedostatnim, 15-tym miejscu.
Teraz 4 ostatnie drużyny grają mecze przeciwko sobie i dwie z nich spadają od razu, a pozostałe dwie będą jeszcze miały przed sobą długa drogę przez czerwcowe baraże.
I tym razem u nas brakuje chętnych do gry. Jedziemy więc w dwie pary: Gąsiorowski-Kardas i Kotorowicz-Wasiak. Trzeba zagrać 72 rozdania przy możliwie dużej koncentracji, z przerwami praktycznie tylko na jedzenie.

Na początku dnia sytuacja w tabeli wygląda następująco:
13PIK189.56
14INEA18922
15GKS188-
16PETRO162.510
(ostatnia kolumna to punkty zdobyte przez nas w bezpośrednim meczu fazy round-robin, mogą mieć znaczenie...)

Pierwszy mecz, pierwsza połowa

Zaczynamy od meczu na INEĘ Poznań. My w Pokoju Otwartym na EW (dokładniej: ja na W) przeciwko parze Piotr Busse (N) - Andrzej Syrek (S). W PZ nasi przeciwko Pawłowi Kolwiczowi i Stasiowi Zakrzewskiemu. Dzień zaczyna się od mało obrotowych rozdań, po dziesięciu prowadzimy 5-0. Na naszym stole zaczęło się od ośmiu kontraktów pikowych. Oto najciekawszy z nich:

rozdanie 510
K109863
AK1052
2
KW842D9765
DW2754
84-
874AK1065
A3
A
DW9763
DW93
WNES
-123
455ktr
pas6paspas
6ktrpaspas
pas

To, potencjalnie obrotowe, rozdanie kończy się w nasym meczu remisem (500 dla NS). PETRO radzi sobie słabo na obu stołach, pozwalając grać 5 za 620 i wypuszczając dziesiątą lewę na 6x.

rozdanie 11108
AW62
W7
KDW97
A96D432
K7D983
KD952A3
A102843
KW75
1054
10864
65
WNES
---pas
1BAktrrktrpas
pas2paspas
2paspaspas

Tu udaje nam się zarobić 5 impów, zatrzymując się w ostatnim idącym kontrakcie. Teoretycznie mogliśmy skontrować 2 i zapisać 300, ale uznałem, że jeśli partner ma więcej kar, to kontra może się źle skończyć. Z kolei Kotor wyczuł rozdanie i spasował na 2, chociaż przecież mogłem zalicytować je z czwórki.

rozdanie 127643
W9
D653
DW7
K9AW85
AKD107562
4A8
AK96108532
D102
843
KW10972
4
WNES
1pas12
2pas2BApas
3pas4pas
4pas5pas
6paspaspas

Łatwy szlemik, wylicytował się prawie sam. Niespodziewanie zysk 10 impów, na drugim stole przeciwnicy zatrzymują się w 4.

Na półmetku wygrywamy z INEĄ 20-0. Oby tak dalej...

Pierwszy mecz, druga połowa

Na obu stołach gramy w tych samych (do tej pory szczęśliwych dla nas) zestawieniach.

rozdanie 13A83
86
AD8653
W9
1064952
9432AD5
9K10
KD1043A7652
KDW7
KW107
W742
8
WNES
-1ktrrktr
33pas5
paspaspas

Minimaksem teoretycznym jest tu 4 = na NS. W licytacji jednostronnej przeciwnicy mieliby pewne szanse na osiągnięcie takiego kontraktu. Nasza aktywna licytacja (ostra kontra wywoławcza, mój dość oczywisty skok na 3) praktycznie im to uniemożliwia. 5 bez jednej (na maksy być może byłaby jeszcze kontra).

rozdanie 14D1075
W3
D
KDW1083
KW84326
985D72
62AW1087543
A47
A9
AK1064
K9
9652
WNES
--44
paspaspas

Po wiście karowym i odwrocie w singla pik Andrzej gra na jedyną szansę - bije A, przebija K waletem kier i impasuje D. Na drugim stole nasz rozgrywający przegrywa 4. Tracimy pierwsze (i niestety nie ostatnie) impy w tym meczu.

rozdanie 15D7
KW94
W4
KW432
1032A84
A876102
A9762D108
DA9865
KW965
D53
K53
107
WNES
---pas
pas1pas1
ktrpas1BAktr
paspaspas

Jako dziadek z reguły nie patrzę, co się dzieje w rozgrywce. Szczególnie na początku dnia, który na pewno będzie wyczerpujący. Wiem tyle, że w końcówce można było wygrać, ryzykując jednak dużą wpadkę. Partner gra na pewne bez jednej i tracimy 3 impy zamiast zyskać 5 (na drugim stole cztery pasy).

rozdanie 22AKW4
W87
W105
W107
10632D985
K62A10
962AKD83
D92AK
7
D9543
74
86543
WE
-1
12BA
33
34
pas

3BA było z góry, a 4 po nietrafionej rozgrywce - bez jednej. Konsultacje z ekspertami w takich przypadkach bywają utrudnione. Przepytywany zawodnik słyszy podaną przeze mnie kartę, 5 punktów w układzie 4333, i mówi, że to na pewno mało ciekawe... W końcu jednak zmusiłem kilka osób do odpowiedzi. Zdaniem większości należało licytować 3ba po 3, zapominając o możliwości zagrania w piki 4-4.
Spójrzmy teraz na problem rozgrywkowy. Wist w kiera, oddajemy lewę na waleta pik, bijemy odwrót karowy, oddajemy kolejnego pika. W tym momencie przekonujemy się o złym podziale koloru atutowego. Przeciwnik gra w kiera. Jest szansa na wygranie kontraktu pod warunkiem, że N miał dokładnie 3 kiery. Przebijamy kiera. Ściągamy AK trefl. Teraz musimy odebrać e-N-owi wszystkie kara, oddać mu pika i zmusić, żeby dopuścił nas czarnym kolorem do stołu. Niestety wymaga to trafienia jego składu w kolorach młodszych. Kotor gra na szansę 4324, zastaje 4333 i przegrywa.

Ostatecznie wygrywamy mecz 2 impami, co daje remis w VP. Dostajemy 1VP kary za to, że w trakcie drugiej połowy Darkowi zadzwonił telefon. Wynik PETRO-PIK 13:17.

Drugi mecz, pierwsza połowa

Gramy przeciwko drużynie PIK Bielsko-Biała. My na parę Blat-Michałek. Żadne rozdanie nie wydaje mi się warte opisania, ale w dwóch ponieśliśmy duże straty. W 8 nie trafiłem D, grając 3BA - strata 10 impów. W 12 nasi zagrali 4 na 7 atutach zamiast 3BA i niestety przegrali (chociaż analiza komputerowa pokazuje, że 4 też idzie).

Drugi mecz, druga połowa

My zostajemy, przeciwnicy się przesiadają. Gramy (Pokój Otwarty, ja na S) przeciwko parze Cios-Kulka. Najsłabsi przeciwnicy tego dnia, niestety my gramy swoje najsłabsze 12 rozdań. Już w drugim (tzn. w 14) Kotor wypuszcza 4, nie grając na najprostszą szansę. A później:

rozdanie 161062
107
ADW9764
10
KW3A95
AD4K985
K10853
KD976W32
D874
W632
2
A854
WNES
13paspas
ktrpas3pas
paspas

W ten sposób przeciwnicy zatrzymują się dosyć nisko i przegrywają tylko bez jednej. Na pozostałych 3 stołach grano końcówki. Oczywiście u nas mogli zagrać jeszcze skuteczniej i obłozyć nasze 3 (ja chyba spasowałbym z ręką W).

rozdanie 17AW5
D2
AW54
A1094
976K10432
KW31087
6KD1093
DW6532-
D8
A9654
872
K87
WNES
-1BApas2
pas2ktrrktr
paspas2pas
pasktrpaspas
pas

Jedno z najgorszych rozdań dnia. Już samo skontrowanie przeciwników na 2 jest nieskuteczne, bo należy nam się tylko 100 za bez jednej (chociaż praktycznie są spore szanse na 300), a idzie 3BA. Nieszczęście okazuje się jeszcze większe, gdy wyciągam najgorszy możliwy wist - 7. Oddajemy 470.

rozdanie 20DW8
D5
W107632
W4
106AK932
KW1062A987
AD954
K1095A
754
43
K8
D87632
WE
11
1BA2
22BA
3BA6
pas

Przeciwnicy biorą 13 lew na 6. Normalnie spodziewałbym się remisu, ale Gąsior opowiadał kiedyś, że trzeba "wyczuć rozdawaczkę", bo jego zdaniem przy 9-kartowym kolorze bez damy podział 2-2 zdarza się częściej niż powinien. W styczniowym meczu ze Sforą Cibora pokazał, że trzyma się swojej teorii, i zagrał podobnego szlema. Może tym razem też? Niestety, jak okazuje się przy liczeniu wyników, nasi też grają 6. Remisowe rozdanie.

rozdanie22A7
KW5
832
DW864
W64D98532
1092A76
765K4
10932AK
K10
D843
ADW109
75
WNES
--11BA
pas2BApaspas
pas

Mielismy tu szanse na kilka impów zysku przez nieporozumienie. Po moim wejściu 1BA 5-4 partner podniósł do 2BA - jego zdaniem pozytywne wywołanie młodszego koloru. Ja przyjąłem, że to naturalny inwit do 3BA, ale niestety nie zdecydowałem się na dołożenie końcówki. 180.

Mecz kończy się wynikiem 13-17. INEA remisuje z PETRO. Aby zachować szanse na utrzymanie, musimy wygrać ostatni mecz z PETRO przynajmniej 22-8 lub wygrać nieco niżej i liczyć na korzystny wynik w meczu PIK-INEA.

Trzeci mecz, pierwsza połowa

Gramy w Pokoju Zamkniętym na NS (ja-S, Kotor-N) przeciwko parze Wiącek (E) - Wiśniewski (W). Przeciwnicy nie mają już nawet teoretycznych szans na utrzymanie (są ponad 25VP za nami). Ich słaba motywacja zwiększa nasze szanse - prawdopodobnie wystraczy grać dobrze i przyjmować prezenty od nich...

rozdanie 3K106532
D
1054
1095
DW74
1092AKW6
KW632AD87
K64D83
A98
87543
9
AW72
WNES
---pas
pas2*ktr3
ktrpas4pas (?)
paspas

Tu marnuję pierwszą szansę na spory zysk. Mogłem zalicytować końcówkę lub skontrować 4 - każda z tych decyzji byłaby dobra. Jednak decyduję się na pasa, po czym w końcówce wypuszczam 2 lewy (mogło już być bez 3) i zapisujemy sobie tylko 100.

rozdanie 78
W543
W1096
10964
10974KDW32
A106K92
K32AD874
A82-
A65
D87
5
KDW753
WNES
---2*
pas2BA*ktr*3
ktr*paspaspas

Przeciwnicy kontrują nasze 3, gdy idzie im 6. Później wypuszczają jedną lewę i zapisujemy 670.

rozdanie 12DW94
A108754
D
W6
AK1087652
63KD
9542AK763
D8752
3
W92
W108
AK10943
WE
2*2*
pas*

Przeciwnicy bronią naszych 4, grając 2. Zapisujemy 250 i wychodzimy z sali. W drugim meczu w rozdaniu 12 na obu stołach 170, nasi jeszcze grają. Niestety okazuje się, że Ewa i Sławek dochodzą do 4 za 620.

Mimo tej straty wygrywamy segment 42-25. Wyniki na bieżąco pokazują, że wyprzedziliśmy INEĘ i chwilowo jesteśmy na miejscu, dającym udział w barażach.

Trzeci mecz, druga połowa

Gramy dalej przeciwko Wiąckowi i Wiśniewskiemu. W pierwszym rozdaniu przeciwnik nie trafia damy i przegrywa 1BA bez trzech zamiast wziąć 9 lew. W drugim - frywolnie wchodzi po moim 1BA z kartą W10754 D KW432 64. Kontrujemy i zapisujemy 1100. Po tych dwóch rozdaniach sędzia techniczny zaczyna przyglądać się grze przy naszym stole, prawdopodobnie przygotowując się do ewentualnego śledztwa w sprawie podkładki... Podkładki nie zobaczył, za to zobaczył, jak oddajemy prezenty.

rozdanie 17AKD4
W954
ADW84
-
53W762
2AD107
1065297
AW8652K109
1098
K863
K3
D743
WNES
-1pas1
34pas4
pas5BApas6
pas6ktrpas
paspas

Który z nas przesadził w licytacji? Opinie są podzielone. Ja uznałem, ze moja karta wystarcza na cue-bid 4, a partner dobrze wiedział, że jedynym problemem jest jakość atutów. Niestety sprawdził ją przez 5BA, a nie 5. Przymierzał się tylko do szlema...

rozdanie 21AKW654
D2
74
AK9
1092873
AW731054
KD5W109862
10862
D
K986
A3
DW7543
WNES
-1pas2*
pas2*pas2
ktr2pasPAS*
pas

Katastrofa licytacyjna, spowodowana jak widać przeze mnie. Decyduję się na cienki forsing do końcówki, bo nie widać lepszych możliwości. Partner uznaje, że kolor pikowy jest nieco za słaby na skok w 3, a poza tym ma do pokazania fit treflowy, i postanawia licytować powoli - w końcu nic mu nie grozi, jesteśmy sforsowani do końcówki! Po 2 zadaję pytanie 2, żeby zagrać końcówkę w piki, jeśli partner ma sześciokart, a 3BA w przeciwnym wypadku. Partner pokazuje szóstego pika przez 2, ale w międzyczasie przeciwnik kontruje moje 2. W związku z tym mój K prawdopodobnie przestaje grać, siła niewielka, fit niepełny... Stąd odstępstwo od systemu. Jak widać bardzo nieudane.

rozdanie 23932
AD986
5
A1053
DW864K1075
7521043
KDW9A1076
796
A
KW
8432
KDW842
NS
-2
23
4pas

Bardzo ciekawe rozdanie. Szkoda, że przyszło wtedy, kiedy byliśmy już zmęczeni całym dniem gry. Na jednym ze stołów drugiego meczu licytacja potoczyła się jeszcze gorzej: 2-2-pas(?), ale to nas nie pociesza. Po moich 3 partner miał szansę pokazać, że jego karta jest wyjątkowa, jak na nieforsujące 2, licytując 4 lub najlepiej 4. Po 4 zalicytowałbym 6, a po 4 - 4, a partner szlemika. Niestety w warunkach zmęczenia następuje bezmyślne 4 i 680 dla nas.

Przegrywamy drugą połowę 24-41 i remisujemy mecz. W tym czasie INEA gromi PIKa 47-1 (!). Niestety ten wynik okazuje się dla nas zbyt niski.
Oto tabela końcowa ogona pierwszej ligi:
13INEA240
14PIK232.5
15GKS230
16PETRO205.5
Każdy z nas miał szansę doprowadzić do występu w barażach swoją lepszą grą. Jak widać, nie zasłużyliśmy... Szkoda, bo gra w I lidze naprawdę daje dużo większą przyjemność, niż np. w drugiej. Przy tym awans do pierwszej wydaje się trudniejszy, niż utrzymanie. Wygląda na to, że na razie wracam na swoje miejsce w drugiej lidze, ale dobrze by było kiedyś wrócić.