Drodzy zawodnicy,

zwracamy się do Was z prośbą o pomoc przy konstruowaniu regulaminu łódzkiej III ligi, który będzie obowiązywał od najbliższego sezonu. Przed podjęciem decyzji w tej sprawie chcemy jak najlepiej poznać opinie graczy. Prosimy o przesyłanie swoich ocen na adres arturwasiak@gmail.com.

Proszę nie zniechęcać się długością niniejszego tekstu. Najważniejszą częścią są ponumerowane pytania w sekcji "Kwestie ogólne" i na nich najlepiej się skupić, jeśli komuś nie chce się czytać całości. Znajdujące się dalej przykładowe schematy rozgrywek mają pełnić głównie funkcję ilustracyjną; odniesienie się do nich również jest mile widziane, ale znacznie mniej istotne.

W imieniu Zarządu ŁZBS,
Artur Wasiak

Historia

Kilka lat temu (do sezonu 2009/10) o miejscach w lidze decydowała suma punktów z 30 rund (każdy z każdym razy dwa). Oczywistym mankamentem tego systemu był fakt, że stopniowo było coraz więcej drużyn grających o nic (bo dla wielu osób różnica między np. siódmym a dziesiątym miejscem w końcowej klasyfikacji jest mało istotna), a wyniki osiągane przez te pozbawione motywacji zespoły mogły decydować o tym, kto spośród ich przeciwników wygra ligę. Później mieliśmy 5 lat obowiązywania systemu, w którym metodą kolejnych podziałów (na ósemki, potem na czwórki) zmniejszało się opisany przed chwilą problem. Zmniejszało, ale nie usuwało.

W marcu 2015 wyniki po 22 rundach ułożyły się tak, że dwie drużyny walczyły o awans, a dwie kolejne - ze stratą do liderów około 30 VP - praktycznie były już bez szans. Regulamin nakazywał rozegranie trzech rund każdy z każdym w pierwszej czwórce. Przedstawiciele wszystkich czterech drużyn stwierdzili, że to nie ma sensu, a walka o awans powinna się odbyć bezpośrednio pomiędzy zainteresowanymi. Na ich prośbę podjąłem decyzję o rozegraniu tylko jednej rundy zamiast trzech.

Co by było, gdyby przepaść punktowa pojawiłaby się nie między drugim a trzecim miejscem, tylko między trzecim a czwartym? Mielibyśmy trzy drużyny starające się o zwycięstwo oraz czwartą, która mimo niepełnego zaangażowania mogłaby swoją grą przesądzić o tym, kto z konkurentów awansuje do II ligi. Ze względu na tego typu problemy zdecydowanie uważamy, że końcowe mecze ligi powinny być rozgrywane metodą play-off (przegrywający odpada). O ile nie okaże się, że większość zawodników się z tym nie zgadza, zwycięzcę ligi wyłoni mecz finałowy. Wstępna faza ligi to na pewno każdy z każdym, a później w jakiś sposób należy doprowadzić do wyłonienia finalistów. Pozostaje jednak do dopracowania wiele szczegółów.

(Schematu rozgrywek z sezonu 2015/16 nie bierzemy tu pod uwagę, bo jego celem było zmieszczenie całych rozgrywek w czterech zjazdach, co w tym konkretnym roku było potrzebne).

Kwestie ogólne

Zacznijmy od podstawowych pytań.

1. Czy III liga powinna (docelowo) liczyć 16 drużyn?

W tym sezonie nie przewidujemy zmian, ale prosimy o wypowiadanie się na temat dalszej przyszłości. Czy różnica poziomu gry pomiędzy czołówką a dołem tabeli nie jest zbyt duża? Może lepiej zmniejszyć liczebność do 12 lub 14 zespołów?

2. Czy zjazd powinien się składać z 5 meczów, czy z 6?

Zakładamy, że mecze nadal będą 20-rozdaniowe. Przy 5 meczach harmonogram pozostanie mniej więcej bez zmian. Przy 6 trzeba będzie zająć całą niedzielę - na pewno skończyć później, a może zacząć o 9 zamiast o 10. Jeśli odpowiedź na to pytanie zależy od (niepewnej jeszcze) lokalizacji rozgrywek, można odpowiedzieć na nie wariantowo. W decydującej części rozgrywek raczej nie unikniemy bezpośrednich meczów trwających całą niedzielę, ale w sprawie początku sezonu możemy zdecydować różnie.

Przy okazji pytanie związane z najbliższym sezonem. Jeśli trzeci zjazd zostanie zaplanowany na weekend około 7 stycznia, to czy dobrym pomysłem byłoby wykorzystanie do gry święta przylegającego do tego weekendu (6 stycznia - piątek)? Wchodzi w grę zjazd trzydniowy lub zjazd dwudniowy (piątek - sobota) połączony z Turniejem Otwarcia Sezonu w niedzielę.

3. Jak dużo powinno być zjazdów?

Kiedyś było sześć, w latach 2010-15 - pięć, ostatnio (ze względu na problemy lokalowe) - tylko cztery. Jakie są Wasze preferencje? Od odpowiedzi zależy, jak bardzo powinniśmy rozbudowywać system rozgrywek. Oczywiście długość całej ligi może mieć wpływ na wysokość wpisowego do niej; nie byłyby to duże zmiany, ale proszę pamiętać o tej kwestii.

4. Jak szybko drużyny ze środka tabeli powinny odpadać z rywalizacji?

Na pewno decydujące mecze będą się odbywały bezpośrednio pomiędzy najlepszymi oraz pomiędzy najsłabszymi drużynami ligi. Trzeba się zastanowić, czy te ze środka mają kończyć grę już po 3 zjazdach, czy trochę później.
W jednej z przedstawionych propozycji po rozegraniu pierwszej fazy pierwsza szóstka gra o awans, ostatnia szóstka - o utrzymanie, a drużyny z miejsc 7-10 kończą sezon. Ma to oczywiście wady i zalety. Wadą jest bardzo krótki sezon dla tych czterech drużyn. Zaletą - zwiększenie rangi pierwszej fazy (nie można pozwolić sobie na zajęcie w niej miejsca 7/8, jeśli chce się zachować szanse na awans).

5. Czy zajęcie czołowych miejsc w pierwszej fazie powinno dawać szybki awans do półfinału?

Chodzi tu o system rozgrywek, w którym pierwsze dwie drużyny według wyników po 15 rundach awansują prosto do półfinału, a kilka następnych walczy o pozostałe dwa miejsca w pierwszej czwórce. Oznaczałoby to, że te dwie najlepsze drużyny miałyby zjazd (lub przynajmniej dzień) przerwy. Zaleta: warto starać się bardziej w round-robin, żeby skrócić sobie drogę do decydujących meczów. Wada: jeśli ktoś występuje w lidze głównie po to, żeby sobie pograć, może mu się nie podobać perspektywa mniejszej liczby rozdań do rozegrania w nagrodę za dobre wyniki.

6. Jak długie powinny być decydujące mecze? Jak duży wpływ (w postaci carry over) powinny w nich mieć wcześniejsze wyniki?

Proponuję bezpośrednie mecze po 60 rozdań (czyli każdy taki mecz zajmuje cały dzień). Carry over moim zdaniem powinno być większe niż w ligach centralnych (tam zwykle przymuje się 1/10 liczby rozdań) i zależne od różnicy VP z wcześniejszych etapów ligi.

Kryteria

Na koniec tej części przytoczę przemyślenia Romana Owsiaka na temat cech, które powinien mieć dobry schemat rozgrywek (cytat z naszej dyskusji mailowej sprzed roku).

Powinniśmy określić główne cechy jakie powinien spełniać dobrze skonstruowany system. Wydaje mi się, że głównie chodzi o to żeby:

  1. wszystkie drużyny jak najdłużej były zainteresowane grą o coś (nie powinna powstawać strefa środka, w której drużynom nic nie "grozi" i mogą olewać grę),
  2. na finiszu rozgrywek drużyny walczące o awans/utrzymanie grały bezpośrednio ze sobą (nie powinno być żadnych rywalizacji "korespondencyjnych"),
  3. wszystkie drużyny mogły się "nagrać" (sądzę, że dobre minimum to 4 pełne zjazdy),
  4. kalendarz gier był dopasowany do rytmu zjazdów (dla każdej drużyny granie powinno się zaczynać z początkiem zjazdu i kończyć z końcem zjazdu).

Przykładowe schematy rozgrywek

Poniżej kilka konkretnych propozycji schematów rozgrywek. Nie wiadomo, czy ostatecznie wybierzemy któryś z nich, czy opracujemy jeszcze inny. Prosimy o oceny poszczególnych wariantów, najlepiej z wyszczególnieniem ich cech, które uważacie za wady i zalety. W opisach skupiam się na grupie awansowej; w dolnej części ligi zastosujemy prawdopodobnie lustrzane odbicie schematu z górnej.

PROPOZYCJA 1

Drużyny 7-10 kończą rozgrywki po 15 rundach. Drużyny 1-6 oraz 11-16 grają na czwartym zjeździe mecze każdy z każdym w ramach swoich grup. Na piątym zjeździe półfinały i finał.

PROPOZYCJA 2

Po wstępnych 15 rundach wszyscy grają dalej.
Dzielimy drużyny na cztery czwórki (nazwijmy je A, B, C, D). W ramach tych czwórek drużyny grają każda z każdą, co zajmuje całą sobotę na czwartym zjeździe. Dodajemy VP-y z tych rund do dorobku z pierwszych trzech zjazdów.

Po tych 18 rundach:

Na piątym zjeździe półfinał w sobotę, finał w niedzielę.

PROPOZYCJA 3

Na czwartym zjeździe gramy każdy z każdym w grupie 3-8 (i w jej lustrzanym odpowiedniku: 9-14).
Pierwsze dwie drużyny czekają w półfinałach na te, które po czterech zjazdach będą miały pierwsze dwa miejsca w grupie 3-8. Mamy wyeliminowany czynnik niepewności (drużyny albo grają cały czwarty zjazd, albo nic). Na piątym zjeździe półfinały i finał po 60 rozdań (plus analogiczne mecze w dolnej czwórce walczącej o utrzymanie).
Ten system ma bardzo poważną wadę: gdy z grupy 6-drużynowej trzeba wyłonić tylko dwie, może wystąpić czynnik braku motywacji pod koniec zjazdu.

PROPOZYCJA 4

W sobotę na czwartym zjeździe drużyny 5-8 grają bezpośredni mecz (5 wybiera spośród 7-8, 6 gra z pozostałą). W niedzielę zwycięzcy grają analogiczne mecze z drużynami 3-4 (które dzień wcześniej odpoczywały). Zwycięzcy niedzielnych meczów trafiają do półfinałów, do których bezpośrednio awansują pierwsze dwie drużyny z round-robin. (W dolnej części tabeli analogicznie).
Zaletą wydaje mi się zróżnicowanie "nagród" za poszczególne miejsca w round-robin: miejsca 1-2 dają półfinał, 3-4 - krok dalej od półfinału, 5-8 - jeszcze dalej.

PROPOZYCJA 5

Podobnie do "4", ale wydłużamy schemat. Na czwartym zjeździe grupy 1-6, 7-10, 11-16. Dalej rozgrywki jak w "4" (na zjazdach nr 5-6 zamiast 4-5). Bardzo dużo gry (6 zjazdów), dzięki czemu możemy utworzyć środkową grupę (7-10), w której jest o co grać i nadal można trafić z niej zarówno na pierwsze miejsce w końcowej klasyfikacji ligi, jak i na szesnaste.

PROPOZYCJA 6

Po trzech zjazdach od razu mecze play-off, rozpoczynane od fazy ćwierćfinałów (zwycięzca wybiera przeciwnika spośród 5-8 itd.).
Dość mało gry (w sumie cztery i pół zjazdu dla finalistów), małe zróżnicowanie "nagród" za miejsca w round-robin. Zaletą systemu jest wielka prostota.